Dziury na zimno

Zima nie stanowi przeszkody w bieżącym utrzymaniu dróg. Nie każdy wie, że w okresie zimowym drogowcy używają tzw. masy na zimno. Jest to rozwiązanie, które pozwala na drobne naprawy jezdni, w czasie gdy temperatura nie pozwala na zastosowanie tradycyjnej metody, jaką jest masa na gorąco. Dzięki możliwości zastosowania masy na zimno, pracownicy MZDiM mogą realizować zadania związane z utrzymaniem stanu dróg, bez ograniczeń związanych z warunkami atmosferycznymi.

 

Plusem tej metody jest to, że pozwala na szybkie i sprawne wypełnienie ubytku w drodze, dzięki czemu użytkownicy dróg nie są narażeni na utrudnienia w poruszaniu się samochodami. Masę taką można stosować nawet wtedy, gdy podłoże jest mokre, czy zamrożone. Ponadto to technologia, która nie wymaga użycia specjalistycznych narzędzi, czy ciężkiego sprzętu. Taki sposób radzenia sobie ze zniszczeniami ulic, jest stałym elementem bieżącego utrzymania dróg, właśnie ze względu na łatwość i szybkość naprawienia niebezpiecznych zniszczeń jezdni. Wypełnianie ubytków tradycyjną masą asfaltową możliwe stanie się wraz z ustabilizowaniem się pogody, gdy nawierzchnia jezdni będzie sucha i niezmrożona.

Odnosząc się do wątpliwości związanych z samą technologią układania masy na zimno – to, że masa się „dymi”, czy „paruje”, mimo iż jest NA ZIMNO wynika z tego, że czasem rozgrzewa się ją lekko palnikiem, co sprawia, że staje się ona wtedy bardziej elastyczna, dzięki czemu wygodniej układa się ją na nawierzchni jezdni.

Poniżej dokładniej opisana technologia układania masy na zimno:

https://www.technologie-budowlane.com/Naprawa_asfaltu_na_zimno_od_czego_zalezy_trwalosc_naprawy_IRR-1-944-22.html