Jaworzno dostało pieniądze na walkę o chomika, który znika z polskich pól

3 min czytania
Jaworzno dostało pieniądze na walkę o chomika, który znika z polskich pól

FOT. UM Jaworzno

Na jaworznickich polach znów zaczyna się cicha walka o gatunek, którego łatwo nie zauważyć, ale którego brak byłby od razu widoczny w krajobrazie. Gmina miasta zdobyła ponad 80 tys. zł z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach na projekt ochrony chomika europejskiego. To zwierzę trzyma się tu już tylko w dwóch małych, odizolowanych populacjach, więc każde wsparcie ma znaczenie większe, niż sugeruje sama kwota.

  • Miasto wraca do ochrony gatunku, który na mapie Polski został na marginesie
  • Do Jaworzna trafią nowe osobniki, a część pól zamieni się w bezpieczniejszy korytarz
  • Pola między Jeziorkami, Byczyną i Grodziskiem mają znów pracować na gatunek

Miasto wraca do ochrony gatunku, który na mapie Polski został na marginesie

Jaworzno od lat prowadzi działania związane z ochroną chomika europejskiego, a nowy projekt jest kolejnym krokiem w tej samej, długiej pracy. Chodzi nie tylko o ratowanie pojedynczych osobników, lecz o odbudowę lokalnej populacji, która w ostatnich dekadach mocno się skurczyła. Gatunek pozostaje objęty ścisłą ochroną w Polsce i w całej Europie, a jego znikanie to sygnał, że z pól ubywa także przestrzeni dla całego szeregu innych organizmów.

W tym przypadku nie ma miejsca na symboliczne gesty. Miasto stawia na konkretne działania terenowe i naukowe, bo tylko one mogą dać szansę na trwały efekt. Projekt zaplanowano na 2026 r., od wiosny do jesieni, a jego celem jest nie tylko zwiększenie liczby chomików, lecz także utrzymanie warunków, w których będą mogły się utrzymać dalej.

Do Jaworzna trafią nowe osobniki, a część pól zamieni się w bezpieczniejszy korytarz

Najważniejszym ruchem będzie wprowadzenie do środowiska co najmniej 60 nowych chomików. Zwierzęta mają pochodzić z innych populacji oraz z hodowli zachowawczej, a przed wypuszczeniem zostaną przebadane i przygotowane do życia w terenie. Potem trafią na wytypowane obszary użytku ekologicznego, gdzie mają większą szansę przetrwać pierwsze, najtrudniejsze tygodnie.

W planie są także rozwiązania, które mają ograniczyć ryzyko związane z drapieżnikami. Wśród nich znalazły się specjalne klatki aklimatyzacyjne, dzięki którym zwierzęta mają stopniowo przyzwyczajać się do nowych warunków. To ważny etap, bo w przypadku tak małych i rozproszonych populacji każdy błąd kosztuje bardzo dużo.

Najważniejsze elementy tego etapu to:

  • co najmniej 60 nowych osobników,
  • pozyskanie zwierząt z innych populacji i z hodowli zachowawczej,
  • badania i przygotowanie przed wypuszczeniem,
  • specjalne klatki aklimatyzacyjne,
  • działania ograniczające presję drapieżników.

Pola między Jeziorkami, Byczyną i Grodziskiem mają znów pracować na gatunek

Projekt nie kończy się na samym wypuszczeniu zwierząt. Równie ważne będą warunki siedliskowe, bo bez nich nawet najlepiej prowadzona reintrodukcja szybko się zatrzyma. Na wybranych działkach zaplanowano prace agrotechniczne, wysiew różnych upraw i łąk kwietnych, które mają wzbogacić bazę pokarmową i podnieść bioróżnorodność.

To szczególnie istotne na terenach rolniczych, które pełnią funkcję korytarzy ekologicznych. W Jaworznie zostały już tylko dwie niewielkie, odizolowane populacje chomika europejskiego – jedna w rejonie Jeziorek–Byczyny, druga w Grodzisku–Wilkoszynie. Cały obszar użytku ekologicznego „Chomik europejski w Jaworznie” ma ponad 273 ha, ale sama powierzchnia nie wystarczy, jeśli pola przestaną być przyjazne dla gatunku.

Dlatego projekt obejmuje też monitoring. Zespół ma systematycznie przeszukiwać teren, lokalizować nory i sprawdzać, czy są zasiedlone. Zebrane dane pozwolą ocenić liczebność populacji i skuteczność podjętych działań, a na końcu powstanie raport z wnioskami i rekomendacjami na kolejne lata. To właśnie ten etap pokaże, czy Jaworzno rzeczywiście odzyskuje zwierzę, które przez lata powoli znikało z jego pól.

na podstawie: Urząd Miejski Jaworzno.

Autor: krystian