Dwudziesty Memoriał Kopytka. Rękawice, emocje i szpik dla potrzebujących

Dwudziesty Memoriał Kopytka. Rękawice, emocje i szpik dla potrzebujących

Hala MCKiS wypełniła się gwarem kibiców, stukotem skakanych lin i ciężkim oddechem zawodników. W sobotę, 30 maja, Jaworzno po raz dwudziesty otworzyło ring dla najlepszych amatorów boksu z regionu – tradycja, która od dwóch dekad łączy sport z pamięcią o człowieku, który budował tę scenę od podstaw.

Jubileuszowa edycja Memoriału im. Roberta Kopytka o Puchar Prezydenta Miasta Jaworzna przyciągnęła przedstawicieli ośmiu klubów z całej Polski. W szranki stanęli pięściarze JKB Jawor Team Jaworzno, Cieślik Team, Proxa Team, Zagłębiowskiej Szkoły Boksu Olimpijskiego, Piosk Team Mysłowice , GUKS Carbo Gliwice , KS Garda Gierałtowice oraz Śląskiej Akademii Sportów Walki. Stawkę uzupełnili młodzi adepci szermierki pięściami oraz zawodnicy z dorobkiem, którzy w ringu budowali napięcie metr po metrze.

  • Kibice w pierwszym rzędzie, urzędnicy wśród nich
  • Rękawice schodzą, rejestracja trwa

Kibice w pierwszym rzędzie, urzędnicy wśród nich

Trybuny nie świeciły pustkami. Obok zwykłych miłośników boksu zasiadła rada miejska – radna Bernadeta Palka i radny Mariusz Kowalski śledzili każdy cios z pierwszego rzędu. Zastępca Prezydenta Miasta Jaworzna Łukasz Kolarczyk osobiście dopingował zawodników, co w jaworznickich realiach sportowych nie zdarza się często. Obecność władz miasta przy ringu to sygnał, że organizatorzy z Jawor Team trzymają poziom, którego nie sposób zignorować.

Rękawice schodzą, rejestracja trwa

Pomiędzy walkami hala zmieniała nieco charakter. W korytarzu i przy wejściu stanęły stanowiska Fundacji DKMS – akcja rejestracji potencjalnych dawców szpiku kostnego przebiegała równolegle do sportowych emocji. Wolontariusze tłumaczyli zasady, pobierali wymazy, wpisywali dane do bazy. Dla wielu uczestników memoriał stał się więc nie tylko okazją do obejrzenia dobrego boksu, ale i konkretnym gestem – szansą na uratowanie życia komuś, kogo nigdy nie spotkają.

Robert Kopytek, patron tego wydarzenia, przez lata kształcił jaworznickich bokserów i budował lokalną tradycję. Dwudziesta edycja memoriału pokazuje, że jego spuścizna żyje – nie jako muzealny eksponat, ale jako żywa praktyka: ring, rękawice, ludzie.

na podstawie: Urząd Miejski w Jaworznie.