Przedszkolaki zajrzały za kulisy magistratu. Zobaczyły, kto decyduje o Jaworznie

Przedszkolaki zajrzały za kulisy magistratu. Zobaczyły, kto decyduje o Jaworznie

W jaworznickim magistracie tego dnia zrobiło się wyjątkowo gwarno. Do urzędu przyszły dzieci z Przedszkola nr 22, działającego w Zespole Szkolno-Przedszkolnym nr 1, by zobaczyć, jak wygląda samorząd od środka. Zamiast szkolnej tablicy były urzędowe gabinety, a zamiast podręcznikowych definicji – rozmowa o mieście, radnych i pracy ludzi, którzy podejmują codzienne decyzje. Taka wizyta potrafi więcej niż lekcja w sali, bo pokazuje najmłodszym, że miasto to nie tylko ulice i budynki, ale też konkretne zadania i odpowiedzialność.

  • W gabinecie padły pytania o Jaworzno i o to, kto podejmuje decyzje
  • W Urzędzie Stanu Cywilnego najmłodsi zobaczyli, jak wygląda ważna miejska codzienność

W gabinecie padły pytania o Jaworzno i o to, kto podejmuje decyzje

Podczas spotkania z zastępcą prezydenta Jaworzna, Arturem Dzikowskim, przedszkolaki usłyszały, czym zajmuje się prezydent miasta i jego zastępcy oraz jak działa urząd. Rozmowa zeszła też na samorząd lokalny, czyli ten najbliższy mieszkańcom, który odpowiada za sprawy widoczne na co dzień, od organizacji pracy miasta po inwestycje i miejsca ważne dla rodzin.

Dzieci dostały również porcję wiadomości o samym Jaworznie – o jego powierzchni, liczbie mieszkańców, najważniejszych punktach na mapie i przedsięwzięciach, które zmieniają miasto. W tle wybrzmiała jeszcze jedna rzecz: rola Rady Miejskiej i radnych. To oni, razem z władzami wykonawczymi, współdecydują o kierunku zmian, a samorząd bez kontaktu z mieszkańcami nie działałby pełną parą.

W Urzędzie Stanu Cywilnego najmłodsi zobaczyli, jak wygląda ważna miejska codzienność

Drugim przystankiem był Urząd Stanu Cywilnego. O pracy tej jednostki opowiadała kierownik Agnieszka Zielińska, przybliżając dzieciom, jakie dokumenty przygotowuje USC i czym zajmuje się na co dzień. Dla najmłodszych to była okazja, by zobaczyć urząd z zupełnie innej strony – nie jako miejsce „od papierów”, ale instytucję, która towarzyszy ludziom przy najważniejszych sprawach życia.

W rozmowie pojawił się też wątek ceremonii ślubnych organizowanych w Jaworznie. To właśnie taki detal najłatwiej zapada w pamięć dzieciom: za urzędowym szyldem stoją wydarzenia, emocje i rodzinne chwile. Dzięki temu wizyta w magistracie nie była tylko wycieczką, lecz pierwszym kontaktem z mechanizmem miasta, który zwykle pozostaje niewidoczny, choć wpływa na codzienne funkcjonowanie mieszkańców.

na podstawie: Urząd Miejski Jaworzno.