Jaworzno upamiętni policjantów, którzy we wrześniu 1939 roku bronili granicy

Jaworzno upamiętni policjantów, którzy we wrześniu 1939 roku bronili granicy

FOT. Policja Jaworzno

1 września 2026 roku w Jaworznie odbędzie się uroczysty apel upamiętniający 87. rocznicę wybuchu II wojny światowej. Uroczystość rozpocznie się o godz. 12 przy obelisku funkcjonariuszy 7. Kompanii Rezerwy Policji Państwowej w Parku Miejskim. Wydarzenie przypomni także historię policjantów z Jaworzna, którzy w 1939 roku przyjęli pierwsze uderzenie niemieckich wojsk na Górnym Śląsku.

Do wspólnego upamiętnienia ofiar niemieckiej agresji oraz osób walczących o niepodległość zapraszają prezydent Jaworzna Paweł Silbert i komendant Miejski Policji w Jaworznie insp. Paweł Dratwiński. Apel odbędzie się 1 września o godz. 12.00 przy obelisku poświęconym funkcjonariuszom 7. Kompanii Rezerwy Policji Państwowej.

1 września 1939 roku III Rzesza zaatakowała Polskę. O godz. 4.45 niemiecki pancernik szkolny „Schleswig-Holstein” rozpoczął ostrzał Westerplatte, bronionego przez około 200 żołnierzy pod dowództwem majora Henryka Sucharskiego i kapitana Franciszka Dąbrowskiego. Polska załoga odpierała ataki z morza, lądu i powietrza przez siedem dni.

Tego samego dnia zaatakowana została Poczta Polska w Gdańsku. Obrońcy poddali się dopiero po podpaleniu budynku, a miesiąc później zostali rozstrzelani przez Niemców. W napaści na Polskę uczestniczyła również sprzymierzona z Niemcami armia słowacka.

Jednym z pierwszych zbombardowanych polskich miast był Wieluń. Luftwaffe zaatakowała miejscowość, a liczbę ofiar wśród cywilów szacuje się na około 1200 osób. W pierwszych dniach wojny w wielu miejscach dochodziło do masowych egzekucji. Zbrodnie popełniali żołnierze Wehrmachtu, realizujący założenia niemieckiej agresji wymierzone nie tylko w polską armię, lecz także w ludność cywilną.

17 września na wschodnie ziemie Rzeczypospolitej wkroczyła Armia Czerwona. Dalsza obrona Polski stawała się coraz trudniejsza. 27 września przerwano obronę Warszawy, której mieszkańcom brakowało żywności, prądu i bieżącej wody. Dwa dni później skapitulowała twierdza Modlin, a 2 października poddał się Hel. Ostatnia bitwa kampanii wrześniowej rozegrała się pod Kockiem. 6 października, po wyczerpaniu amunicji, polskie oddziały złożyły broń.

Już we wrześniu 1939 roku zaczęto tworzyć struktury konspiracyjne. 27 września w oblężonej Warszawie generał Michał Tokarzewski-Karaszewicz powołał Służbę Zwycięstwu Polski. 4 grudnia premier rządu RP na uchodźstwie generał Władysław Sikorski utworzył Związek Walki Zbrojnej, który 14 lutego 1942 roku przekształcono w Armię Krajową.

7. Kompania Rezerwy Policji Państwowej stacjonowała w Jaworznie w latach 1936-1939. Jej funkcjonariusze zapisali ważną kartę w historii miasta i polskich formacji mundurowych, broniąc kraju po rozpoczęciu niemieckiej agresji. Wielu z nich poległo albo trafiło do niemieckiej niewoli. Dokładne losy części policjantów do dziś nie są znane.

15 sierpnia 1939 roku kompania z Jaworzna oraz 4. kompania z Herbów Starych zostały skierowane do dyspozycji Głównego Komendanta Wojewódzkiego Policji Województwa Śląskiego. Ich zadaniem było wsparcie Straży Granicznej i Policji Województwa Śląskiego w ochronie granicy przed działaniami Freikorpsu.

W połowie sierpnia polskie służby przeprowadziły na Górnym Śląsku liczne rewizje. Zatrzymano kilkaset osób podejrzanych o działalność dywersyjną. 7. kompanię z Jaworzna skierowano do Rybnika, a jej funkcjonariuszy rozdzielono między przygraniczne posterunki. Kompania została też pozbawiona własnych samochodów, które wycofano do Krakowa.

W raportach podkomisarz Kalikst Wyspiański wskazywał, że niemieckie oddziały dywersyjne na pograniczu Górnego Śląska nie były zwykłymi bandami. Według jego oceny tworzyli je żołnierze niemieckiej armii, doskonale uzbrojeni i wyszkoleni, ale przebrani w cywilne ubrania.

„Oddziały dywersyjne na pograniczu Górnego Śląska nie były bandami, lecz regularnymi oddziałami armii niemieckiej, doskonale uzbrojonymi i wyćwiczonymi, tyle że przebranymi w ubrania cywilne” - informował w raportach podkomisarz Kalikst Wyspiański.

W pierwszym dniu wojny niemieckie oddziały zajęły Rybnik i dotarły do polskich linii obrony w rejonie Wyr. Funkcjonariusze 7. Kompanii, rozmieszczeni na posterunkach w powiecie rybnickim, przyjęli uderzenie Wehrmachtu. Na ten odcinek skierowano niemiecką 5. Dywizję Pancerną oraz 28. i 8. Dywizję Piechoty, wspierane przez oddziały Freikorpsu.

Wczesnym rankiem 1 września załoga posterunku granicznego w Wilczy Dolnej, złożona z policjantów i strażników granicznych, starła się z przeważającymi siłami Wehrmachtu wspieranymi przez czołgi. Nieliczni funkcjonariusze zdołali wycofać się z pogranicza i dotrzeć do wyznaczonego miejsca koncentracji Grupy Rezerwy Policji w Warszawie.

Oddział wymaszerował następnie do Łucka. Po wkroczeniu Armii Czerwonej 17 września wycofał się w kierunku Dubna i granicy węgierskiej, osłaniając polskie oddziały zmierzające na Węgry. 22 września Grupa Rezerwy przekroczyła granicę, po czym została rozbrojona i internowana.

Policjanci 7. Kompanii Rezerwy Policji Państwowej w większości polegli w walce albo dostali się do niemieckiej niewoli. Kompania nigdy nie wróciła do Jaworzna.

To nie będzie zwykła rocznicowa uroczystość. Obelisk w Parku Miejskim przypomina o funkcjonariuszach, którzy z lokalnych posterunków trafili bezpośrednio na pierwszą linię wojny i zapłacili za obronę granicy najwyższą cenę.

na podstawie: KMP w Jaworznie.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Policja Jaworzno). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji